Czym nas kusi Teatr Siemaszkowej?!

Kilka tygodni temu było performatywne czytanie sztuk Tadeusza Różewicza, w piątek w Teatrze im. Wandy Siemaszkowej w Rzeszowie doczekaliśmy się kolejnego nowego przedsięwzięcia – otwarcia Kawiarni Artystycznej, która wiedzie nas „Na pokuszenie”. I bynajmniej, przed „grzechem” widz się nie broni, bo i jak się bronić przed Dagny Ciporą i Mariolą Łabno-Flaumenhaft, które śpiewają najpiękniejsze piosenki o miłości, jakie powstały w XX wieku, m.in. do słów Juliana Tuwima, Jeremiego Przybory oraz Agnieszki Osieckiej.

To, co w czerwcu proponuje Teatr Siemaszkowej, to udana próba otwarcia się szerzej na widza i Rzeszów.

Dobrym był pomysł performatywnego czytania sztuk Tadeusza Różewicza, świetnego polskiego dramaturga, poety i prozaika, gdzie płacąc ledwie kilkanaście złotych można było zobaczyć „Kartotekę”, „Stara kobieta wysiaduje” i „Białe małżeństwo” w wersji roboczej, ale profesjonalnej, z aktorami i rekwizytami.

Znakomita literatura na wyciągnięcie ręki, a właściwie kieszeni zwłaszcza ludzi młodych.

Z kolei muzycznym spektaklem „Na pokuszenie” teatr zainaugurował w piątek działalność Kawiarni Artystycznej. To nowa propozycja teatru, który chce szerzej otworzyć swoje drzwi dla publiczności
i zaprosić ją do bliższych kontaktów przy okazji spektakli, spotkań literackich, wspólnych dyskusji o sztuce.

Premierą „Na pokuszenie” teatralne foyer otrzymuje drugie życie, w jego przestrzeni widzowie zasiadają przy stolikach i wsłuchają się w śpiewaną opowieść dwóch kobiet. W rolach głównych: Dagny Cipora, młoda aktorka, absolwentka łódzkiej „filmówki”, wychowanka Teatru PARRA z Ustrzyk Dolnych, od roku związana z rzeszowską sceną i Mariola Łabno-Flaumenhaft, znana i ceniona artystka, aktorka w tym roku świętująca 20 lat swojej pracy w rzeszowskim teatrze.

I tak jak przy sztukach Różewicza było dużo znakomitej literatury, tak przy spektaklu „Na pokuszenie” jest dużo dobrej, na profesjonalnym poziomie rozrywki. Znakomite aranżacje Jarosława Babuli, świetny duet Marioli i Dagny, który są bardzo wiarygodne w swych kobiecych opowieściach, a na scenie znakomicie się uzupełniają. No i repertuar gwarantujący mile spędzony wieczór.

Miłość Ci…

Widz ma szanse wysłuchać kilkunastu bardzo popularnych piosenek o miłości, jakie powstały w XX wieku i jakie znakomicie pamiętamy z wykonań m.in. Hanki Ordonówny, Krystyny Jandy czy Kaliny Jędrusik.

„Na pokuszenie”, to opowieść o dwóch kobietach, a właściwie o dwóch zapisach miłości, bo choć ta Ci wszystko wybaczy, to także wiele Cię w życiu nauczy. I choć obie bohaterki znalazły się
w punkcie zwrotnym swojego życia i obie pragną zmian, to jednak bardzo różne są ich miłosne marzenia. Dojrzała chce równowagi po przejściach, stabilizacji. Młoda wręcz przeciwnie. Dopiero co swoje serce zgubiła i pragnie doświadczać miłość oraz szczęścia tu i teraz. Młodość i dojrzałość. Tak samo marzą o miłości, ale jakże różnie ją pojmują.

Dlatego wiarygodnie brzmi Mariola Łabno-Flaumenhaft, gdy śpiewa „…bo ja jestem proszę Pana na zakręcie”, jak pisała Agnieszka Osiecka, a Dagny Cipora jest kipiącą miłością w piosence „Święty Antoni” do słów Artura Swinarskiego. Widz nie ma najmniejszych wątpliwości, że Młodość zgubiła swoje serce pod Michałową miedzą.

Czy dla obu kobiet jest jakiś mianownik wspólny? Na pewno słowa Juliana Tuwima „…miłość Ci wszystko wybaczy…”, bo choć bohaterki dzieli czas i różni bagaż doświadczeń, to dla każdej z nich miłość jest najważniejsza. Z czasem tylko się przekonujemy, że ta miłość bywa czasem „na zakręcie”.

W trakcie spektaklu widzowie mogą też mieć swój bardzo ważny udział. Tym większym, im bardziej przystojnym jest się mężczyzną i im lepiej rozumie się kobiecą duszę. Nasz fotoreporter, Tadeusz Poźniak już był powiernikiem scenicznych bohaterek i okazał się utalentowanym aktorem.