Galeria zdjęć – 4. Festiwal Nowego Teatru – 56. Rzeszowskie Spotkania Teatralne

Dzień 10.

fot. Jerzy Lubas

Dzień 9.

Monumentalna, futurystyczna realizacja „Chłopów” Teatru Powszechnego z Warszawy była ostatnią prezentacją konkursową podczas 4. Festiwalu Nowego Teatru – 56. Rzeszowskich Spotkań Teatralnych. Została ona doceniona przez publiczność, która licznie uczestniczyła w spotkaniu z zespołem artystycznym.

fot. Jerzy Lubas

Dzień 8.

Piątek przyniósł uczestnikom festiwalu kilka ciekawych wydarzeń. Pierwszym z nich była konferencja naukowa „Nowe czy stare mitologie”, która odbyła się w Hotelu Rzeszów. Publiczność licznie wybrała się także do Teatr Maska Rzeszów na spektakl „Bieguny” w reżyserii Pawła Passiniego. Zaś „Sekretne życie Friedmanów” było jednocześnie interesującą wędrówką po całym budynku naszego Teatru…

fot. Jerzy Lubas

Dzień 7.

Pina Bausch, niemiecka tancerka i choreografka, znana na całym świecie zainspirowała wałbrzyski teatr. Tym sposobem powstał spektakl „Gdyby Pina nie paliła, to by żyła”, zaprezentowany siódmego dnia festiwalu. Drugim wielkim twórcą, którego biografia stała się kanwą czytania performatywnego „Nekroperformance: Walser”, był Robert Walser. Zwieńczeniem festiwalowych wydarzeń był film biograficzny traktujący o tym pisarzu.

fot. Jerzy Lubas

Dzień 6.

„Bzik. Ostatnia minuta” przeniósł festiwalową publiczność w egzotyczny klimat. Widzowie żywo reagowali na kolejne perypetie bohaterów spektaklu.

fot. Jerzy Lubas

Dzień 5.

„Ślub” Witolda Gombrowicza dostarczył festiwalowej publiczności interesujących wrażeń. Anna Augustynowicz, reżyserka spektaklu, na spotkaniu z widzami opowiedziała m.in. o swoich związkach z Rzeszowem.

fot. Jerzy Lubas

 

Dzień 4.

Czwarty dzień festiwalu przyniósł widzom spotkanie z prozą Fiodora Dostojewskiego. Realizacja Janusza Opryńskiego zafascynowała widzów na tyle, że długo po spektaklu trwała dyskusja z zespołem Teatru Polskiego z Bielska Białej.

fot. Jerzy Lubas

Dzień 3.

Dzień 2.

Drugiego dnia Festiwalu wskrzeszaliśmy duchy z przeszłości, by z nimi obcować i uczyć się od nich. Dzięki autorce „Rabinki”, Annie Gruskovej, poznaliśmy historię trudnych wyborów Gisi Fleischman – przywódczyni tajnej organizacji, funkcjonującej w czasie II wojny światowej, chroniącej Żydów.

Czytanie sztuki Gruskovej, wyreżyserowane przez Tomasza Węgorzewskiego, próbowało uchwycić motywacje bohaterki, możliwe przyczyny jej decyzji oraz przedstawiało skutki podjętych działań. Jak dodała autorka, z którą mieliśmy okazję porozmawiać – jej celem było przede wszystkim pokazanie i opowiedzenie o Gisi; jej postać może inspirować nas jako przykład poczucia odpowiedzialności za społeczność, do której należymy i wobec której się określamy.

Czy tytułowa „Rabinka”, kobieta, której słuchają nawet najwyżsi dostojnicy żydowscy, może nawiedzić nas jak dybuk? Za żydowskim motywem dybuka kryje się historia duszy, która nie może zaznać spokoju, dlatego nawiedza świat żywych. Wstępując w ciała, wykorzystuje je, by mówić o tym, co zdarzyło się kiedyś. Przeszłość nawiedza teraźniejszość – jak w teatrze.

W „Beze mnie” w reżyserii Tomasza Cymermana duch młodego chłopaka pomaga przepracować życiową traumę, wynikającą z poczucia winy po śmierci przyjaciela. Nasz spektakl był pierwszym prezentowanym w ramach festiwalowego konkursu.

Z kolei wieczór spędziliśmy w rzeszowskim BWA – Domu Sztuki. Paweł Passini odwoływał się do tradycji żydowskiej jako swoich korzeni i usiłował odnaleźć w nich wspólnototwórczą i życiodajną energię. Poprzez muzykę, żywe ciała oraz produkowane przez nie słowa i dźwięki ożywiał obce znaki hebrajskiego alfabetu,żydowskich modlitw, dawnej literatury i filmu, poszukując w nich tego, co impulsywne i nienazwane.

fot. Anna Petynia, Jagoda Skowron

fot. Jerzy Lubas

Dzień 1. Otwarcie Festiwalu!

Słowackie przedstawienia „Cells/ Komórki” Slávy Daubnerovej oraz „Dziennik Anny Frank” w reżyserii Ondreja Šotha z Państwowego Teatru w Koszycach to opowieści dwóch niezwykłych kobiet-artystek (życia). Zainaugurowaliśmy nimi 4. Festiwal Nowego Teatru. Świętowaliśmy początek dziesięciodniowego festiwalu, ale także 29. rocznicę Aksamitnej rewolucji, która doprowadziła do obalenia w Czechosłowacji systemu demokracji ludowej. Uczciliśmy to wydarzenie nie tylko lampką słowackiego wina, ale przede wszystkim sztuką; sztuką spotkania – można dodać.

fot. Jerzy Lubas

Komórki (Cells) – scenariusz, reżyseria i wykonanie: Sláva Daubnerová – wstęp: 1 zł

fot. Dávid Augustín

DZIENNIK ANNY FRANK (DENNÍK ANNY FRANKOVEJ) – Teatr Państwowy (Štátne divadlo) w Koszycach (Słowacja)

fot. Joseph Marcinsky