Imię i nazwisko: Sławomir Gaudyn

Kilka słów o mnie:

Tak naprawdę nie mam pojęcia, jak to się stało, że jestem aktorem.  Tak się jakoś życie potoczyło. Na scenę zniosło mnie już w okolicach szkoły podstawowej, kiedy to wraz z aktorem Andrzejem Zielińskim założyliśmy kabaret, który tworzyliśmy również w liceum.

Czym dla mnie jest teatr? Nie wiem, to tak trudne pytanie… Od razu przychodzi do głowy cała masa myśli i trudno wybrać tą jedną. Faktem jest, że w teatrze spędzam więcej czasu, niż w domu, więc myślę, że jest w życiu najważniejszy.

Do swoich ulubionych ról zaliczam Mercutia w „Romeo i Julii” oraz Horacego w „Hamlecie”.

Myślę,  że jestem niezorganizowany, leniwy i mający największą ochotę na to, by wszyscy dali mi spokój.

Moja ulubiona forma odpoczynku? Niestety zdarza mi się to tylko trzy miesiące w roku, bo najbardziej odpoczywam na żaglach. Natomiast zimą staram się zaszywać jak niedźwiedź pod śpiworem albo pod kołdrą i, jeżeli mam tylko okazję, nie wychodzić z łóżka. Po prostu nie lubię zimna i nie cierpię tej pory roku.

Plany na przyszłość? Od 6 lat planuję realizację spektaklu „Klątwa” Stanisława Wyspiańskiego.
Marzę również o popłynięciu jachtem, na tyle daleko, by nikt mnie nie znalazł przez najbliższe dwa lata (śmiech).



Wykształcenie:

Dyplom aktorski zdałem w 1991 roku w Ministerstwie Kultury i Sztuki, na scenie Teatru Żydowskiego w Warszawie.

Ważniejsze role:

- Porucznik Zieliński, „Pieszo” Sławomira Mrożka
- Mercutio, „Romeo i Julia” Szekspira
- rola w „Ścisłym nadzorze” Jeana Geneta

Obecnie występuję w:

Romantyzm-Nowe Oczyszczenie

Kurka Wodna – katastrofa jest coraz bliżej

Stara kobieta wysiaduje